poniedziałek, 30 marca 2015

#13. Tajemnica Pani Ming- Eric- Emmanuel Schmitt

Źródło okładki: Wydawnictwo Znak (01.04.2015).
Tytuł: Tajemnica Pani Ming
Autor: Eric- Emmanuel Schmitt
Tytuł oryginału: Les Dix Enfants Que Madame Ming n'a Jamais Eus
Język oryginału: francuski
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 80
Data wydania: 17 lutego 2014
Cena detaliczna: 23,90 zł

Opis wydawcy:

Kolejna po kochanym na całym świecie „OSCARZE I PANI RÓŻY” książka Erica-Emmanuela Schmitta z bestsellerowego cyklu „OPOWIEŚCI O NIEWIDZIALNYM”.

Pani Ming, mądra, serdeczna kobieta, uwielbia opowiadać o dziesięciorgu swoich dzieci. Liczna rodzina zdaje się być jej całym światem. Główny bohater, przyjezdny z Europy, odwiedzający współczesne Chiny, jest zafascynowany jej osobą. Wiedziony ciekawością postanawia odkryć największy sekret pani Ming, dowiedzieć się, co kobieta skrywa za fasadą swoich poruszających, choć niewiarygodnych opowieści.

W swojej nowej książce Schmitt z właściwą sobie wrażliwością jeszcze raz dotyka najskrytszych tajemnic ludzkiej duszy, mistrzowsko odmalowuje emocje, o których najtrudniej jest mówić.


Moja ocena: 6/10

Bardzo krótkie opowiadanie. Zdecydowałam się na zabranie go w podróż, nie dotarłam nawet do połowy trasy, kiedy zorientowałam się, że to już koniec przygody z Panią Ming.

Pan Schmitt kolejny raz zawiera w małej objętości bardzo dużą treść- krótko i treściwie. Opowiadanie początkowo wydaje się być banalnie proste, jednak po jakimś czasie trafia w synapsy i skłania do refleksji i zatrzymania się na chwilę w szarej rzeczywistości.Autor przez opowiadanie próbuje uświadomić czytelników jak ważna jest wyobraźnia i ile jej zawdzięczamy w życiu codziennym.

Dodatkowo ciekawe zestawienie babci klozetowej i biznesmena.

Opowiadanie przepełnione jest emocjami. 





#12. Jesteś cudem- Regina Brett

Źródło okładki: Wydawnictwo Insignis (29.03.2015).
Tytuł: Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym
Autor: 
Regina Brett
Tytuł oryginału: Be the Miracle: 50 Lessons for Making the Impossible Possible
Język oryginału: angielski
Kategoria: publicystyka literacka, poradnik
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 355
Data wydania: 6 listopada 2013
Cena detaliczna: 34,99 zł

Opis wydawcy:

Regina Brett, doświadczona przez los dziennikarka, wie, że szczęście zależy od nas samych. Od naszych wyborów i decyzji, które najczęściej wcale nie są tak trudne, na jakie wyglądają. Każda próba zmiany świata wokół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy rzeczy niemożliwych. Cudów, które są osiągalne dla każdego z nas. Codziennie.
Autorka niezwykłej książki Bóg nigdy nie mruga, którą pokochali czytelnicy na całym świecie, nie stawia przed nami zadania ponad nasze siły. Pisze raz humorystycznie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze z niezachwianą wiarą w człowieka; w dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.

Jesteś cudem to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by coś zmienić. To 50 felietonów, które obudzą w nas natchnienie. Choć każdy z nich jest zupełnie inną historią, zebrane w jednym tomie tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze – małych cudów.

Moja ocena: 4/10

Muszę przyznać, że ta część, w odróżnieniu do Bóg nigdy nie mruga działała na mnie usypiająco. Zdarzały się rozdziały, które sprawiały mi wielką trudność, nie miałam ochoty ich czytać, nie podobała mi się ich treść i przekaz- mimo, że były bardzo króciutkie i zwięzłe i mogłam przez nie po prostu przebrnąć, coś mnie powstrzymywało.

Uważam ją za zdecydowanie słabszą od poprzedniczki. Przy pierwszej części zaczynałam już marudzić, że autorka zawdzięcza wszystko Bogu, ale muszę przyznać, że w drugiej części Boga pojawia się dziesięć razy więcej. Zdecydowanie dobijało mnie to. Nie jestem w stanie zrozumieć tego, jak można każdą rzecz zawdzięczać Bogu- dosłownie wszystko.
Do Boga dołączył jeszcze rak i razem paradowali przez znaczną większość stron tej części. Nuda, w kółko to samo. Dodatkowo miałam wrażenie, że treść niektórych rozdziałów powtarzała się, szczególnie z Bóg nigdy nie mruga.


Jak dla mnie część jest dość słaba, po pierwszej części i jej zachwytem spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Pozycja w żaden sposób na mnie nie wpłynęła- ani to wzruszające, ani pouczające. Lekko oderwane od rzeczywistości.

#11. Bóg nigdy nie mruga- Regina Brett

Źródło okładki: Wydawnictwo Insignis (29.03.2015).
Tytuł: Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu
Autor: Regina Brett
Tytuł oryginału: God Never Blinks: 50 Lessons for Life's Little Detours
Język oryginału: angielski
Kategoria: publicystyka literacka, poradnik
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 320
Data wydania: 7 listopada 2012
Cena detaliczna: 31,99 zł

Opis wydawcy:

Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy i wypisy z lektur; przypomina o sile psalmów 
i prostych sentencji.

Felietony Reginy Brett docenili i pokochali czytelnicy na całym świecie. Przyklejano je na lodówkach, rozsyłano w e-mailach do bliskich. Tematy lekcji, których udzieliło autorce życie, cytowano na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach. 

Książka, którą trzymasz w ręce, stanie się bliska każdemu, kto kiedykolwiek znalazł się na życiowym zakręcie oraz wszystkim szukającym inspiracji. Niech każda z pięćdziesięciu lekcji będzie manifestem – jak bohaterka jednego z esejów, pewna sportowa czapka z prostym hasłem: „Życie jest dobre”. Bo takie jest. Naprawdę.

Moja ocena: 8/10

Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę widząc wszystkie trzy tomy z serii "50 lekcji na.." to okładka. Podeszłam do nich w Empiku i zaczęłam dotykać, głaskać. Już wtedy między nami coś zaiskrzyło. Jako, że się spieszyłam, nie miałam czasu na czytanie opisów na miejscu, natomiast nadrobiłam to w domu. Po przeczytaniu jedyne o czym pomyślałam- wszystkie będziecie moje i będę was kochać. Tak też się stało. Trafiły do mnie w pakiecie, jeszcze z promocji. Tyle wygrać :)

Druga rzecz- jestem pod ogromnym wrażeniem ilości przeżyć autorki i umiejętności wpasowania ich w odpowiednie miejsca, aby mogły się stać przestrogą lub wskazówką dla wszystkich, którzy poświęcą chwilę (i do dosłownie- czyta się ja w tempie ekspresowym) na przeczytanie tej książki.
Dodatkowo czytając ją, wiedziałam kogo obdaruję tą pozycją przy najbliższej okazji- sprawdziła się idealnie jako prezent urodzinowy.

Pierwszy raz też spotkałam się z pozycją tak licznie nafaszerowaną zdaniami, które można wykorzystywać jako cytaty (na lodówkę, plakaty, jako dedykacje urodzinowe). Zdarza się, że w co drugim zdaniu jest fragment warty zaznaczenia.

Jeżeli chodzi o postać Boga w tej części, jest okej, miejscami trochę Go za dużo, co delikatnie mnie nudziło. Mam wrażenie, że autorka czasami zbyt wiele zawdzięcza Bogu, sama do tego doszła, sobie powinna być najbardziej wdzięczna. Ale nie mnie oceniać takie kwestie.
Ale mimo, że nie wierzę w Boga- jego istnienie i tym bardziej udział w moim życiu- potrafiłam odnaleźć prawdy uniwersalne.

Podsumowując- bardzo dobra pozycja, wręcz moja ulubiona od dnia, w którym skończyłam ją czytać. Zapewne nie raz jeszcze do niej wrócę.

sobota, 28 marca 2015

#10. Zejście pod wodę- Lidia Czukowska

Źródło okładki: Państwowy Instytut Wydawniczy (01.04.2015)
Tytuł: Zejście pod wodę
Autor: Lidia Czukowska
Tytuł oryginału: Spusk pod wodu
Język oryginału: rosyjski
Kategoria: literatura współczesna
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Liczba stron: 173
Rok wydania: 2009
Cena detaliczna: 27,90 zł

Opis wydawcy:

Niewielka powieść, która mieści w sobie bezmiar tragicznych doświadczeń. A w dodatku historia podana pięknie, chciałoby się rzec, delikatnie. Nic tu nie jest opisane wprost, koszmar rzeczywistości wyłania się stopniowo, z drobnych, na pozór błahych epizodów, aluzji, przemilczeń, subtelnych obserwacji psychologicznych.
Powieść Lidii Czukowskiej, pisana w latach 1949­- 1957, po raz pierwszy ukazała się drukiem w Nowym Jorku w 1972 roku.

Moja ocena: 6/10

Jedna z cięższych pozycji, na które w ostatnim czasie się natknęłam. 

Pisana w formie dziennika, opisująca wspomnienia z traumatycznych przeżyć i doświadczeń, od których jest się ciężko uwolnić. Jej forma i opisy zmuszają czytelnika do głębszego analizowania pewnych wydarzeń.

W całej powieści najbardziej męczyły mnie pojawiające się rosyjskie nazwiska, odnośniki do rosyjskiej literatury, chociaż z drugiej strony nadawały one odpowiedni- bardziej dramatyczny charakter. 

Przeczytałam ją raz, mam wrażenie, że wiele mi umknęło. Jak dla mnie jest dość ciężką pozycją i zapewne jeszcze niejednokrotnie do niej wrócę- by wczuć się w jej klimat i postarać się lepiej zrozumieć niektóre sytuacje. 









#9. W cieniu- A.S.A. Harrison

Źródło okładki: Wydawnictwo Znak (01.04.2015)
Tytuł: W cieniu
Autor: A.S.A. Harrison
Tytuł oryginału: The Silent Wife
Język oryginału: angielski
Kategoria: Thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 352
Data wydania: 12 stycznia 2015
Cena detaliczna: 36,90 zł

Opis wydawcy:

Jak w ciągu kilku tygodni w wieloletnim związku można przejść od stabilizacji do morderstwa?

Nagroda „Guardiana” dla najlepszego thrillera psychologicznego. 
Milion sprzedanych egzemplarzy.

Todd zostawia Jodi dla dużo młodszej kobiety. Dla Jodi oznacza to koniec życia, które dotąd prowadziła: pięknego domu, stabilizacji, bezpieczeństwa. Jedynym, i najlepszym wyjściem z tej sytuacji wydaje się zamordowanie partnera, zanim ten zmieni testament.

W cieniu to przenikliwa, psychologicznie wiarygodna analiza rozpadu związku i tego, do czego zdolny jest zwykły człowiek, który może stracić wszystko.


Moja ocena: 6/10

Szczerze mówiąc jestem odrobinę zawiedziona tą książką, spodziewałam się czegoś innego. Oczywiście, nie uważam jej za słabą, była dobra- tylko dobra- czuję niedosyt.

Dwa różne światy, dwie różne osobowości spotykają się w dość zaskakujących warunkach. 
Ona domatorka, z kilkoma specyficznymi koleżankami u boku. 
On rozrywkowy, szczególnie ceni sobie towarzystwo kobiet- atrakcyjnych kobiet. Zdradza żonę. Jego życie wydaje się być jałowe bez dzieci- w najbliższym czasie wszystko ma się zmienić.

Niedoczekanie. 
Nagle umiera, zostaje zabity. I koniec.

Śmierć Todda miała być głównym punktem, punktem zwrotnym całej historii. A on po prostu zostaje zamordowany- i to w dość oczekiwanym momencie. 

Wstęp i zakończenie są zdecydowanie bardziej nafaszerowane opisami, niż moment śmierci. Początkowo spodziewałam się czegoś idącego bardziej w stronę kryminału- teraz klasyfikuję pozycję jako thriller psychologiczny.

Charakterystyczny podział na rozdziały przeplatane naprzemiennie "ona" i "on". Sytuacje życiowe opisywane na zmianę z jednej i z drugiej strony medalu, pozwalają na bardziej wnikliwe przeanalizowanie sytuacji. Ostatni rozdział "ona" wskazuje na to, że "on" zostanie zabity. 
Liczne analizy psychologiczne, zarówno związku, jak i osobowości, mają odniesienie do świata rzeczywistego, nie są "wyssane z palca". 

Po przeczytaniu książki na pewno staje się jasne, do czego może być zdolna kobieta postawiona pod ścianą. I jednocześnie jak potrafi grać i poniekąd manipulować innymi, aby wszystko zostało tajemnicą. Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo.

No i zdecydowanie bardziej pasuje mi tytuł oryginalny, niż ten w przetłumaczeniu na polski.

*Powieść udostępniona dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.






piątek, 27 marca 2015

#8. Ziarno prawdy- Zygmunt Miłoszewski

Źródło okładki: Grupa Wydawnicza Foksal (01.04.2015)
Tytuł: Ziarno prawdy
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Język oryginału: polski
Kategoria: Kryminał 
Wydawnictwo: WAB/ Grupa Wydawnicza Foksal
Liczba stron: 368
Data wydania: 29 października 2014
Cena detaliczna: 39,99 zł


Opis wydawcy:

Druga część bestsellerowej trylogii o prokuratorze Szackim! Wiosna 2009 roku, rozczarowany prokurator żegna się z Warszawą i przenosi się do Sandomierza. Tam spada na niego śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa cenionej działaczki społecznej. Szacki musi zmierzyć się ze ścianą milczenia i medialną gorączką. I z historią, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat wcześniej…

Moja ocena: 6/10

Muszę publicznie przyznać się do mojego stale rosnącego uczucia do Teodora Szackiego. Kolejna część jeszcze bardziej rozbudza moje uczucie. Mimo, że ukochany w tej części stosunkowo często mnie zdradza, wybaczam mu- czego się nie robi z miłości!

A tak na poważnie, sama książka nie wciągnęła mnie tak, jak poprzedniczka- nie czytałam jej z zapartym tchem. No może momentami, ale było ich niewiele i były dość krótkie. Szczegółowe opisy, czasami za szczegółowe, rozwlekają całą historię tak, że czasami już zupełnie nie wiedziałam o co chodzi. Przy tej części miałam zdecydowane problemy ze skupieniem się.

Akcja z Warszawy przeniosła się do Sandomierza, także tym razem na okładce możemy zobaczyć cudowną panoramę tego miasta. Tym razem jednak mamy do czynienia z zabójstwem na tle religijno- historycznym. W poprzedniej części autor wykazał się znajomością historii SB, UB, w tej natomiast legendami i historiami związanymi bezpośrednio z miastem, w którym toczy się akcja książki. Duży plus dla autora za umiejętne wpasowanie wymyślonego toku zdarzeń w rzeczywistą historię okolic Sandomierza.

Znakomita intryga, ponownie doprowadzająca do ciężkiego do przewidzenia zakończenia.











#7. Uwikłanie- Zygmunt Miłoszewski

Źródło okładki: Grupa Wydawnicza Foksal (01.04.2015)
Tytuł: Uwikłanie
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Język oryginału: polski
Kategoria: Kryminał 
Wydawnictwo: WAB/ Grupa Wydawnicza Foksal
Liczba stron: 304
Data wydania: 29 października 2014
Cena detaliczna: 39,99 zł

Opis wydawcy:

Pierwszy tom znakomitej trylogii o prokuratorze Szackim! Wysoki, szczupły, w nienagannie skrojonym garniturze i wkurzony, że znowu kogoś zamordowano po siedemnastej prokurator zaczyna nowe śledztwo. W klasztorze w centrum Warszawy ginie jeden z uczestników niekonwencjonalnej terapii grupowej, a Szacki wikła się w sprawę, której tajemnic pilnie strzegą siły potężniejsze niż rodzina.

Moja ocena: 7/10


Pierwsza część z trzytomowej serii o zmaganiach warszawskiego prokuratora, Teodora Szackiego. Jednocześnie pierwszy kryminał polskiego autora w moich rękach. 


Kryminał napisany bardzo łatwym językiem, szybko się go czyta. Z początku trochę nudny, ale z każdą stroną coraz bardziej się rozkręcał, tak że pod koniec już nie było możliwości, żebym się od niego oderwała. Dodatkowo bardzo charakterystyczna postać głównego bohatera, Teodora Szackiego.

W fabułę został wpleciony wątek byłych funkcjonariuszy SB, UB- jak się okazuje zbrodnia na tle polityczno- historycznym. Wymagało to od autora odpowiedniego wcześniejszego przygotowania w temacie, aby próba wspomnienia tego w książce nie okazała się farsą. 
Bardzo zainteresowały mnie akapity "dziennika", pojawiające się po rozpoczęciu każdego rozdziału, odpowiadające ich datom. Pojawiały się tam ciekawostki zarówno ze świata, jak i z Polski.

Mimo licznych prób wytypowania mordercy, ani razu nie udało mi się trafić, nie byłam nawet blisko. Końcówka była zdecydowanie zaskakująca. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się tak znakomicie prowadzonej intrygi. 


Daje do myślenia, jak wiele jest przed nami ukrywane.







Każda z części na okładce, dokładnie na jej górnej połowie, ma charakterystyczne kształty, widoczne głównie przy spoglądaniu pod światło. Dodatkowo znaki umieszczono na panoramie Warszawy- miejsca, w którym rozgrywa się akcja pierwszej części.






poniedziałek, 23 marca 2015

#6. Najcenniejszy dar- Richard Paul Evans

Źródło okładki: Wydawnictwo Znak (01.04.2015)
Tytuł: Najcenniejszy dar
Autor: Richard Paul Evans
Tytuł oryginalny: The Christmas Box
Język oryginału: angielski
Kategoria: Literatura obyczajowa, współczesna
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 128
Rok wydania: 2012
Cena detaliczna: 24,90 zł

Opis wydawcy:

Czy wiesz, co zostało ofiarowane jako pierwszy bożonarodzeniowy podarunek?
Tuż przed Bożym Narodzeniem Richard z żoną i córeczką wprowadzają się do starej rezydencji, by opiekować się mieszkającą tam staruszką Mary. Pewnej nocy pisarza budzi piękna melodia. Poszukując źródła tajemniczych dźwięków, Richard trafia na strych, gdzie odkrywa zakurzoną, rzeźbioną skrzynkę, pełną starych miłosnych listów, naznaczonych śladami łez. Kto był ich autorem? Do kogo były adresowane? Ta zagadka będzie nurtować autora wraz z pytaniem zadanym przez Mary: co było pierwszym darem ofiarowanym na Boże Narodzenie? 

Moja ocena: 7/10

UWAGA: PORUSZAJĄCA. 

Zostałam rozłożona na łopatki. Pierwsza z książek Evansa, która trafiła w moje ręce. Po takim pierwszym razie mam ochotę na więcej!Czytałam ją w podróży, miałam przed sobą ponad trzy godziny trasy autobusem. W zwyczaju mam zabierać w trasę książki, świetny sposób żeby nie stracić ani chwili czasu.
Zaczęłam. Czytałam, czytałam i czytałam. Nie mogłam się od niej oderwać. W pewnym momencie myślałam tylko o tym, żeby nie płakać, żeby nie rozmazać makijażu- jakby to wyglądało. Kiedy zaczęłam ratować swoje gałki oczne przed nadmierną ilością łez, przytykając do nich chusteczki, chlipiąc, pociągając nosem i nieustannie czytając, czułam na sobie wzrok ludzi siedzących dookoła mnie w autobusie. 

Nie potrafię zrozumieć zdziwienia tych ludzi. Sama sobie wmawiam, że może po prostu zazdrościli mi tak cudownej książki, która praktycznie doprowadziła mnie do łez. Tak wiele emocji na tak małej ilości stron.

Bardzo poruszająca, skłania do refleksji. 

Zdecydowanie idealna na prezent Bożonarodzeniowy, dla każdego, bez względu na wiek i upodobania.





Niestety okładka, w której przychodzi książka jest dość tandetna. Bardzo przyjemna w dotyku, początkowo nadaje książce bardzo poważny efekt, natomiast kończy się tak, że złote literki ścierają się przy ich dotykaniu (nawet nie celowym) i później nie wygląda to zbyt estetycznie. 




© Agata | WS.